Zobacz, co śpiewała Maryla Rodowicz o Zgierzu
.
Raz pewna dama, mieszkanka Zgierza
Będąc w Afryce nabyła zwierza
Och, jaki dziwny, ach jaki śliczny!
Ozdobi ogród zoologiczny.
Zwierz to niezwykły, zwierz osobliwy
Z wyglądu groźny, a dobrotliwy
Ma dwa ogony, kanciastą głowę
A w niej otwory, cztery gębowe!
Chodzi na smyczy, nie robi wrzasku
Podaje łapę, siusia do piasku
Żywi się gumą i coca-colą
Więc mówiąc krótko:
Niezły dziwoląg.
Kiedy wróciła dama do Zgierza
Czterej fachowcy zbadali zwierza
Po czym stwierdzili: „Coś pani plecie!
Takiego zwierza nie ma na świecie!”
On jest niezwykły, jest osobliwy!
Z wyglądu groźny, a dobrotliwy
Ma dwa ogony, kanciastą głowę
A w niej otwory, cztery gębowe!
Chodzi na smyczy, nie robi wrzasku
Podaje łapę, siusia do piasku
Żywi się gumą i coca-colą
On nie istnieje
to jest dziwoląg!
A na to dama, mieszkanka Zgierza
Wzięła na smyczkę swojego zwierza.
Możecie spotkać ich na spacerze
Gdy drepczą Zgierzem, dama ze zwierzem.
Zwierz jest niezwykły, jest osobliwy
Z wyglądu groźny, a dobrotliwy
Ma dwa ogony, kanciastą głowę
A w niej otwory, cztery gębowe!
Chodzi na smyczy, nie robi wrzasku
Podaje łapę, siusia do piasku
Żywi się gumą i coca-colą
i trzeba przyznać,
że to dziwoląg!
Piosenka pochodzi z albumu „Był sobie król…”





8 2007 o 22:16
SUPER!!!!!1111jeden