Prezentujemy kolejną znamienitą osobitość, która związana jest ze Zgierzem. Serwis KochamZgierz.pl ma przyjemność przedstawić pisarkę – Teresę Torres.
To nieczysty przypadek, by urodzona w Paryżu francuska pisarka podpisywała się polskim imieniem, do tego w zdrobniałej formie, i nosiła nazwisko hiszpańskiego Żyda, jednego z towarzyszy Krzysztofa Kolumba.
Tereska Torres urodziła się w 1921 roku we Francji. Pochodzi z rodziny polskich Żydów. Jej ojcem był Marek Szwarc, rzeźbiarz związany ze słynną Szkołą Paryską. Rodzice Marka (państwo Szwarc) mieszkali w Zgierzu, a dziadek Izuar był przewodniczącym Gminy Żydowskiej, do którego zjeżdżali się żydowscy uczeni z całego świata. Tereska wraz z rodzicami mieszkała w Zgierzu do grudnia 1839 roku. Podczas działań wojennych rodzinny dom pisarki wraz z bogatym księgozbiorem dziadka został spalony. W 2005 roku Tereska Torres odwiedziła rodzinny Zgierz. Przywiozła ze sobą książkę „Pamiętnik na trzy głosy”, w którym znajdują się wspaniałe fragmenty pamiętników jej rodziców z czasów okresu wojennego.
Tereska Torres „Pamiętnik na trzy głosy”
Książka „Pamiętnik na trzy głosy” Tereski Torres wspaniale ilustruje uroki miasta Zgierza oraz życie na pograniczu trzech kultur: katolickiej, protestanckiej i żydowskiej. Jest to pamiętnik, w którym autorka opisuje wspomnienia ze swojego życia, a także fragmenty spisywanych przez rodziców- Marka i Ginę przeżyć.
Tereska opowiada o dzieciństwie, kiedy to wraz z rodzicami przeszła na katolicyzm. Konsekwencją tego był konflikt z rodziną ze Zgierza, która się ich wyparła. Autorka w niepowtarzalny sposób ukazuje wszystkie strony Zgierza. Wspomina mieszkanie dziadka Pinkusa w Łodzi, z którego często wraz z rodziną jeździła tramwajem do Zgierza. Po drodze podziwiała szyldy sklepowe: rzeźnika, piekarni, krawca itd. Pisarka przedstawia Zgierz przed wojną, jego malownicze krajobrazy. Nie brakuje również opisów miasta po wojnie „o zupełnie nowym obliczu”.
Myśląc o Zgierzu, Tereska przypomina sobie ceglany kościół na Starym Rynku, synagogę, „park królewski” ze stawem i małą wysepką oraz trzy cmentarze: „katolicki, z wielkimi krzyżami i wieńcami z kwiatów, protestancki, z wykutymi w kamieniu księgami i niemieckimi napisami, oraz żydowski, na którym owalne płyty, biedne i zaniedbane, porosło zielsko”. Ta intrygująca postać pamięta Zgierz jako swój dom, do którego zawsze warto wrócić. Do pobliskiego lasu, do którego chodziła z rodzicami na spacery, a także do domu dziadka Szwarca, jego biblioteki i spotkań z Żydami z całego świata.
Książka ma wiele wzruszających, ale także humorystycznych wątków. W cudowny sposób pisarka opisała jedyny w swoim rodzaju Zgierz oraz wszystkie mile spędzone w nim chwile. Powieść, a raczej pamiętnik jest świetnym przekazem nie tylko o życiu Tereski Torres i jej rodziny, lecz o całej kulturze żydowskiej w naszym mieście i losie wielu innych ludzi. „Jest to książka, która w lekki i niepozbawiony humoru sposób mówi o rzeczach najważniejszych
Źródło: Lieracki atlas Zgierza i okolic





6 2006 o 8:56
Witaj Mario, masz mój „głos” w wyborach! – zapewniam Cię. Pozdrawiam Piotr. Ps. Czy książka Teresy Torres jest do nabycia?
9 2008 o 12:33
Wdarł się błąd w czwartym wersecie, a to powinno być chyba nieczęsty a nie nieczysty. Pozdrawiam i gratuluję bo w rzeczy samej bardzo ciekawa informacja i przeczytam książkę Pani Tereski Torres o ile znajdę.
12 2009 o 13:45
Jest: „Tereska wraz z rodzicami mieszkała w Zgierzu do grudnia 1839…”, powinno być: „Tereska wraz z rodzicami mieszkała w Zgierzu do grudnia 1939…”
20 2009 o 15:13
Wydaje mi się, że w artykuł wkradła się nieścisłość – Tereska Torres nie mieszkała w Polsce, tylko we Francji; w Zgierzu spędzała tylko wakacje – do 11 roku życia, tj. do 1933 r. Po odkryciu przez rodzinę faktu, iż jej rodzice potajemnie przechrzcili się (jeszcze przed przyjściem na świat Tereski) i są katolikami, stosunki zostały zerwane i Tereska z rodzicami do Polski już nie przyjeżdżała. Dom w Zgierzu był domem rodzinnym jej ojca. (źródło: „Wolna Francuska. Pamiętnik z lat 1939-1945″ T. Torres). Ale chętnie przeczytam i porównam „Pamiętnik na trzy głosy”…