Raczej powszechne jest przekonanie, że Historię poznajemy w salach muzealnych – wybieramy się tam rzadko, najczęściej w ramach kilku godzin wycieczkiszkolnej. Sami z siebie raczej nie mamy potrzeby poznawania dziejów rodzinnego grodu i przodków w nim żyjących, pracujących – odchodzących, jednak pozostawiających swój ślad. Nieświadomi, chodzimy po ulicach pełnych historii…
Z prawdziwą przyjemnością znalazłem na tych stronach zabytkowe fotografie
zgierskie z zasobów Muzeum Miasta Zgierza – wybrane przez mgr Macieja
Wierzbowskiego.
Raczej powszechne jest przekonanie, że Historię poznajemy w salach muzealnych
- wybieramy się tam rzadko, najczęściej w ramach kilku godzin wycieczki
szkolnej. Sami z siebie raczej nie mamy potrzeby poznawania dziejów rodzinnego
grodu i przodków w nim żyjących, pracujących – odchodzących, jednak
pozostawiających swój ślad. Nieświadomi, chodzimy po ulicach pełnych
historii…
Dobrze byłoby, myślę, gdyby muzealnicy prezentowali dokumentację
fotograficzną w estetycznych, przejrzystych, ale trwałych gablotach – w
miejscach, gdzie dana historia miała miejsce. Np. wspaniała jest fotografia
uroczystości z udziałem ówczesnej armii, mającej miejsce na Starym Rynku,
przed Ratuszem.
Świadomość historyczna naszego społeczeństwa jaka jest – każdy widzi… W
tym kontekście świadomi włodarze miasta znaleźliby zapewne odpowiednie
fundusze a Muzeum – bliskie sercu każdego zgierskiego patrioty eksponaty:
poruszające wyobraźnię, budujące lokalną dumę, że Zgierz to nie tylko
stary młynarz i mucha lecąca z Łodzi.
Załączam pozdrowienia – Zdzisław Banasiak




