Jeden z najlepszych polskich lekkoatletów w biegach przez płotki, a jednocześnie zgierzanin, 30-letni Tomasz Ścigaczewski zakończył w niedzielę zawodniczą karierę. Uroczyste pożegnanie odbyło się podczas halowych mistrzostw Polski w Spale. Prezes PZLA Irena Szewińska podziękowała zawodnikowi za godne reprezentowanie barw kraju.
- Wszystko ma swój kres. Uznałem, że pora na dobre poświęcić się rodzinie i wziąć się za pracę. W 2004 roku zawarłem związek małżeński, a dwa lata temu urodziła się córeczka – Roksana. Od jej imienia nazwałem moją wielobranżową firmę – Roxi. Mimo że jestem absolwentem wydziału wychowania fizycznego i zdrowotnego Uniwersytetu Łódzkiego, to jednak nie miałem zawodowego ciągu w tym kierunku – powiedział Tomasz Ścigaczewski.
W Sydney, w 1996 roku, zdobył srebrny medal mistrzostw świata juniorów.
Dwa lata później został halowym wicemistrzem Europy, a w 1999 roku – młodzieżowym mistrzem kontynentu.
Urodzony w Zgierzu (18 listopada 1978), będąc uczniem szóstej klasy szkoły podstawowej w Aleksandrowie Łódzkim, zaczął odnosić pierwsze sukcesy w lekkiej atletyce. Zdobywał medale mistrzostw Polski juniorów młodszych w trójskoku i w dal. Od ósmej klasy skupił się już tylko na biegu przez płotki. Jego rekordy życiowe, ustanowione w 1999 roku, to 13,29 na 110 m ppł (Oslo, Złota Liga) i 7,51 na 60 m ppł (Maebashi w Japonii podczas halowych MŚ).
Pierwszym klubem Tomasza Ścigaczewskiego był MKS Aleksandrów Łódzki, ostatnim – AZS Poznań. Także w Poznaniu wystartował po raz ostatni, zdobywając w lipcu 2007 roku tytuł mistrza Polski.
Źródło informacji: PAP




