Gazeta Wyborcza o ŁTR
System za ponad 30 mln zł wciąż nie spełnia swoich funkcji. Światłowód na Pabianickiej czeka, żeby się do czegoś przydać, tramwaj regionalny ciągle się spóźnia albo w ogóle nie wyjeżdża na trasę. Śledztwo Centralnego Biura Antykorupcyjnego w sprawie przetargów na Łódzki Tramwaj Regionalny to nie koniec kontrowersji wokół kosztownej inwestycji. ŁTR od ponad roku nie potrafi przejechać swojej trasy punktualnie.
MPK opłaca się nie wysyłać taboru na miasto, bo i tak dostaje za taki „kurs” pieniądze z budżetu Łodzi. - Za kurs, którego nie było, MPK bierze 50 procent tego, co za kurs, który był - tłumaczy Dariusz Joński, radny lewicy, który przygląda się działalności miejskiego przewoźnika. - Taką umowę Zarząd Dróg i Transportu podpisał z MPK. Opłacalna jest. Wiadomo dla kogo.
„W Łodzi powstaje najnowocześniejszy w kraju system sterowania ruchem. Pasażerowie z elektronicznych tablic dowiedzą się, kiedy dokładnie przyjedzie tramwaj, a inżynier ruchu będzie mógł włączyć zielone światła dla jadącej karetki”.
Tak przed ponad rokiem z dumą reklamowano kupiony za ponad 32 mln zł system firmy Tyco. Nie wybrano wówczas oferty Siemensa (ma doświadczenie w systemach dla tramwajów). Nie zainteresowano się, że w Poznaniu polska firma Elmont z Kostrzynia taki system zamontowała za 4,5 mln zł. - Proste i tanie. Tramwaj ma nadajnik i odbiornik. Podjeżdża do skrzyżowania i przełącza się światło - mówi „Gazecie” Tomasz Libich z biura prasowego Zarządu Dróg Miejskich w Poznaniu.
My mamy w tramwajach GPS-y. Tyle że system firmy Tyco dobrze nie działa do dziś, a pasażerowie ŁTR wciąż czekają na tablice informacyjne wzdłuż całej trasy. Ale ich nie będzie jeszcze długo. Dlaczego? To obrazowo wyjaśnia Bogumił Makowski z MPK: - Jeździ pan toyotą, tak? A nie mercedesem, tak? Bo nie ma pan kasy. No i wie już pan, dlaczego nie ma tablic - tłumaczył nam rzecznik.
Tablice elektroniczne będą, jeśli miasto znajdzie na nie pieniądze. Gdy ogłaszano przetarg na ŁTR, na wszystkie zabrakło funduszy. A warto je znaleźć. W końcu wzdłuż torów, choćby na ul. pabianickiej, wkopano kosztowne światłowody, które pod ziemią leżą bezużytecznie. A tak - chociaż do tablic by się nadały.
Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź
Maria Anastazja Sobczak
- lekarz oraz magister psychologii. Od kilku lat zaangażowana w działania na rzecz dzieci niepełnosprawnych.


Miał być też w Zgierzu ale magistrat się nie dokłada bo nie ma kasy. I cóż to za REGIONALNY.
Tylko PŁAKAĆ !!!!!!!!!!!!!!!!