Kradną kable telefoniczne

W Łodzi i okolicy kable telefoniczne kradną na potęgę. Grasują szajki, które za pomocą linek stalowych, zamocowanych do samochodów, wyrywają włazy do studzienek telekomunikacyjnych. Telekomunikacja Polska SA ponosi wielkie straty, ale nie daje za wygraną. Coraz staranniej zabezpiecza włazy, a kable smaruje specjalną farbą, która widoczna jest tylko w ultrafiolecie. Dlatego rabusie doznają szoku, gdy potraktowani specjalnym aparatem zaczynają nagle świecić.
Szajki non stop są aktywne w Łodzi i poza jej granicami, przez co aglomeracja łódzka i Śląsk to dwa miejsca w Polsce, w których najczęściej kradzione są napowietrzne i podziemne przewody telefoniczne. Łupy zwykle trafiają do punktów skupu złomu.

Jeszcze nie ma komentarzy.

Dodaj komentarz: