Czy każdy mieszkaniec Zgierza musi być motorniczym? W Zgierzu mamy niemały problem. W mieście nie ma żadnej czynnej publicznej toalety. Aby skorzystać z wybudowanej na pl. Kilińskiego trzeba być motorniczym . Wychodzi na to, że wszyscy powinniśmy zrobić sobie dodatkowe uprawnienia.
W sierpniu ma odbyć się przetarg na prowadzenie toalety na pl. Kilińskiego. Ale co nam po jednym szalecie, skoro jest nas prawie 60 tysięcy? Urzędy i banki, do których Zgierzanie biegną w razie potrzeby powinny wprowadzić opłaty za tą dodatkową usługę. 1zł za jednorazowe udostępnienie WC razy ilość mieszkańców to prawie 60 tysięcy złoty czystego zysku. Cóż, może nie są to dokładne dane, ale sama zastanowię się chyba nad otwarciem takiego przybytku.
Sprawa toalet jest poważna i miejmy tylko nadzieję, że sierpniowy przetarg dojdzie do skutku i Zgierzanie będą mogli ze spokojną głową organizować długie spacery po Zgierzu.

Będąc jedynym krawcem w mieście nie narzeka się na bezrobocie
Prawa miejskie Zgierz otrzymał najprawdopodobniej w 1288 roku. Było więc oficjalne miasto Zgierz z wójtem, ławą, burmistrzem i radnymi. Co jakiś czas przybywali tutaj lustratorzy królewscy, którzy zliczali ludzi, domu czy zawody. Dzięki nim wiemy teraz, że w roku 1564 Zgierz liczył 129 domów, 774 mieszkańców, 13 piwowarów, 7 karczmarzy oraz 33 rzemieślników – 8 piekarzy, 6 rzeźników, 5 szewców, 4 zdunów, 3 kowali, 2 kołodziejów, 2 kuśnierzy, 1 bednarza, 1 krawca, 1 płóciennika.

Zgierska Łaźnia jako ekskluzywny dom publiczny
Tak, właśnie tak. Nasz basen „zagrał” rolę domu publicznego w filmie Filipa Bajona pt.: „Limuzyna Daimler-Benz”. Odtwórcami głównych ról byli między innymi bracia Michał i Piotr Bajorowie. Partnerowali im tak wybitni aktorzy jak Maja Komorowska, Tadeusz Łomnicki czy Wojciech Pszoniak.

Najstarszy w Polsce czynny basen kryty
Łaźnia Miejska ul. Łęczycka 24 to najstarszy w Polsce czynny basen kryty. Został on wybudowany w 1929 roku. Jest często wykorzystywany przez twórców polskich filmów fabularnych i dokumentalnych.

Staw miejski
Niemalże w środku Parku Miejskiego im. Tadeusza Kościuszki znajduje się staw miejski o powierzchni ok. 3,75 ha. Jest on wizytówką Zgierza, zieloną oazą.Trochę o stawie: (…) Staw dzierżawił od władz miejskich pan Jan Cylke. Od strony ul. Dabrowskiego stał domek jednopiętrowy, w którym mieszkał dzierżawca z rodziną. Tuż nad stawem, pamiętają o tym najstarsi zgierzanie, wznosiła się przytulna restauracyjka. Goście mogli zjeść tutaj danie gorące lub zimne, wypić kawę, herbatę, czy lampkę wina. Właściciel dbał również o rozrywki, zatrudniając w tym celu orkiestrę, aby ludzie mogli potańczyć przy dźwiękach muzyki. Przede wszystkim dbał o staw, okolony szerokim trawnikiem z wykwitającymi gdzieniegdzie kępami kwiatów. Atrakcję stawu stanowiły łódki przycumowane do brzegu. Z przejażdżek po stawie chętnie korzystali dorośli i młodzież, oczywiście za opłatą i w określonym czasie. W czasie zimy jeżdżono na łyżwach.